Jedną z najpopularniejszych i najchętniej wybieranych zarówno przez ortodontów, jak i przez pacjentów technik leczenia wad zgryzu, jest stosowanie aparatów samoligaturujących. W przeciwieństwie do klasycznych nie korzystają one z wymiennych „gumek”, czyli ligatur – ta pozornie symboliczna zmiana konstrukcyjna wpływ jednak i na efekty leczenia, i na komfort pacjenta.

Komfort przede wszystkim

Wypada zacząć od większego komfortu pacjenta. Wynika on z dwóch cech takich aparatów. Po pierwsze, aparaty samoligaturujące, które znajdziemy tutaj https://ortolingwa2.pl/aparaty-stale/ mogą mieć mniejsze zamki od klasycznych. Nadal są one widoczne, jednak zdecydowanie bardziej dyskretne. Są też zwyczajnie mniejsze, co poprawia odczucia związane z noszeniem aparatu. Niewątpliwie jednak to, że taki aparat jest mniej widoczny, stanowi dla wielu pacjentów sporą ulgę.

Drugi istotny aspekt to mniejsza siła przyłożona do zębów. W klasycznym aparacie po wymianie gumek na zęby działa znacznie większa siła, co może powodować dyskomfort lub ból. Aparat samoligaturujący wywiera mniej więcej stały nacisk przez cały czas trwania leczenia, więc nie powoduje takich przykrych dolegliwości.

Mniejsze skutki uboczne

Rzadko mówi się o tym, że leczenie wad zębów też odbywa się z pewnym ryzykiem skutków ubocznych. Są to między innymi resorpcja korzeni czy choroby dziąseł. W dużej mierze wynikają one z tego, że w klasycznym aparacie zęby są przesuwane z różną siłą przez cały okres stosowania zestawu gumek. Znów – ponieważ w aparacie samoligaturującym ten element został wyeliminowany, to ryzyko zaniku korzeni jest zdecydowanie mniejsze, a brak epizodów bardzo silnego nacisku sprawia, że i dziąsła są mniej narażone na uszkodzenia.

Warto o tym pamiętać, ponieważ w wielu przypadkach aparaty nosi się przez kilkanaście miesięcy lub dłużej. Nawet jeśli początkowo szacuje się, że ryzyko skutków ubocznych jest niewielkie, to przy tak wydłużonej terapii należy potraktować je poważnie.

Efekty leczenia zachwycają

Niekiedy można spotkać się z opiniami mówiącymi, że efekty leczenia wad zgryzu aparatem samoligaturującym, są gorsze niż w przypadku klasycznych aparatów. Rzeczywiście – przez jakiś czas te technologie nie rozwijały się równomiernie i taki argument miał sens. Dziś jednak się nie broni – nowoczesne aparaty samoligaturujące są wykonane z lepszych materiałów i zaprojektowane w taki sposób, aby można było precyzyjnie prognozować ich skuteczność. 

Choć wielu ortodontów jako podstawową metodę wciąż stosuje klasyczne aparaty, to jednak w czasie wizyty warto zapytać o te bez ligatur – często ich jedyną wadą jest wyższa cena. I to właśnie jest powód, dla którego dobry ortodonci w pierwszej chwili proponują dobre, skuteczne i tanie aparaty, natomiast samoligaturujące – równie skuteczne i bardziej komfortowe, ale droższe – są opcją dostępną bez problemu, jeśli pacjent zdecyduje się na tę metodę